2021-05-14

Zielony Atom

Atomowe ciekawostki każdego dnia

Jak Litwa chce zarobić na straszeniu atomem?

Litwa niedawno była krajem, w którym elektrownia atomowa pokrywała aż 90% zapotrzebowania na prąd. W spodku po ZSRR Litwa dostała EJ Ignalina z dwoma reaktorami RBMK-1500 (w Czarnobylu były RBMK-1000). Energii było tak dużo, że Litwa sprzedawała prąd Łotwie i Estonii. Jednak wchodząc do UE, Litwa została zmuszona do zamknięcia reaktorów RBMK, a w ich miejsce miała powstać nowa EJ Wisaginia.

Jednak Litwa jeszcze nie ogarnęła nowej elektrowni, w przeciwieństwie do Białorusi, gdzie EJ Ostrowiec staruje już w 2020 roku. Wybudowano dwa nowoczesne reaktory z rodziny WWER, która jest ciągle rozwijana i udoskonalana od ponad 60 lat. Łotwa i Estonia oczywiście chcą kupować tani prąd z atomu. Litwa bezradnie patrzy jak uciekają dawni klienci, uprawia czarny PR i straszy ludzi, że białoruska EJ jest niebezpieczna, aby przekonać kraje EU do zablokowania budowy. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej nie potwierdza litewskich zarzutów.

Jak widzicie, pod przykrywką fałszywej obawy o katastrofę nuklearną kryją się pieniądze i polityka. Stwarzanie poczucia zagrożenia to standardowa zagrywka przeciwników atomu, ponieważ ludzie boją się tego, czego nie rozumieją. Tak działa nasza psychologia. Najlepszą metodą walki ze strachem jest edukacja – dlatego ZIELONY ATOM popularyzuje wiedzę o atomie.

Do poczytania:

W tym momencie zwracam się również do polskich dziennikarzy mainstreamowych mediów, aby nie kopiowali bzdur i nie straszyli ludzi, że przy polskiej granicy powstaje drugi Czarnobyl. Wiecie, że Słowacja również buduje dwa nowe WWERy?

Dlaczego Litwa straszy białoruskim atomem
Dlaczego Litwa straszy białoruskim atomem